Jak ten czas szybko mija... mam wrażenie, że z każdym miesiącem coraz szybciej, też to czujecie? Już rok upłynął od pobytu w Londynie. Mam wrażenie jakby to było tak niedawno...


Zdecydowanie zdjęcia to najlepsza pamiątka z podróży. Uwielbiam powracać do fotografii i wspominać niektóre historię. Jak je jeszcze wydrukuję, to zdecydowanie częściej po nie sięgam.

 Z pobytu w Anglii najbardziej zapamiętałam Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud w Londynie i Park rozrywki - Thorpe Park Resort. Pomijając te atrakcje, muszę przyznać, że już same spacery były również przyjemne.


Ciężko było mi się przyzwyczaić do kierownicy po prawej stronie. Uliczki są wąskie i raczej zachowane są w surowym klimacie. Mało mieszkańców przykuwa uwagę do tego, żeby jeden dom różnił się od drugiego. Nie ma udziwniania, praktycznie żadnych kwiatów, wymyślnych ogrodzeń, a o większych kombinacjach już nie wspomnę. No chyba, że mówimy o Pałacu Buckingham to już inna kwestia...                                    



Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęcia z budką telefoniczną...



Teraz kilka zdjęć z randek...




 
Muszę przyznać, że Mateusz pięknie się tam wpasował...

Wydało się, kim inspirowałam się dobierając garderobę. Nic się nie ukryje...

 Można też było znaleźć konkurentów...



















































A teraz już tak bez udawania...

 Ciąg dalszy spaceru...



















Zawsze korzystam z okazji, jeżeli mam możliwość odwiedzenia parku rozrywki. Nieważne w jakim kraju bym nie była...




























Na sam koniec przedstawię Wam największego pasażera...